W ubiegłym roku po śmierci taty stałem się użytkownikiem i posiadaczem okulara e220. Myślałem, żeby się go pozbyć ale był oczkiem w głowie Taty więc postanowiłem kontynuować użytkowanie, borykając się od czasu do czasu pojawiającymi się z biegiem czasu mankamentami
Ogólnie mietek jest w stanie doskonałym niemalże. Przejąłem go ze stanem licznika 165 tys. Obecnie ma 180 tys. Wnętrze igła, po usunięciu akcesoryjnych pokrowców pokazała się dziewicza tapicerka na fotelach i kanapie.
Jedynie rdza pojawiająca się już tu i ówdzie wymaga interwencji po nadchodzącej zimie.
Tak więc dzień dobry forumowiczom, miło tu zagościć.


