mam wielką nadzieję, że znajdzie się tutaj osoba, która pomoże mi w moim problemie.
Problem występuje w zasadzie od roku. Auto potrafiło odpalić normalnie - od strzała, ale pod nagrzaniu się do temperatury roboczej gaśnie, kręci nie odpala i trzeba czekać aż mocno ostygnie, ale nie zawsze - czasem potrafił jechać bardzo długo. Gdy miałem zepsuty termostat, to nie nagrzewał się dobrze i wtedy bardzo rzadko to występowało.
Wymieniłem czujniki wału i wałka na zamienniki Hella i od wtedy jest tragedia. Auto bardzo rzadko odpala, po prostu cały czas kręci, a jak odpali to chodzi bardzo ładnie, ale podczas jazdy po niedługim czasie gaśnie i koło się zamyka. Włożyłem stary czujnik i w zasadzie to różnicy żadnej nie widać.
Po podłączeniu komputera był błąd P0008 i P00C - kody związane z wałkiem rozrządu. Czy próbować z innymi czujnikami?
Miał ktoś podobny problem lub wie jaki trop mogę sprawdzić? Myślałem, że może coś z układem paliwowym, ale nie mam pojęcia co sprawdzić.
W dużym skrócie, silnik jakby miał odcinany dostęp paliwa i nagle magicznie wracał
Czy jest ewentualnie ktoś w stanie podjechać z SD do Sopotu i podpiąć, bo wpinałem jakiś inny zwykły, może to coś więcej powie - odpłatnie oczywiście.
Bardzo byłbym wdzięczny za wszelką pomoc
Pozdrawiam


