V-klass: Wakacjowóz projekt

NOWOŚĆ!!!
Tutaj każdy może założyć swój własny temat i wklejać zdjęcia i opisy swojego auta.

Moderatorzy: fabek, elspasoo, kichcio

Awatar użytkownika
Piasek
Posty: 5553
Rejestracja: 3 cze 2013, o 13:38
Lokalizacja: CRA

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: Piasek » 5 paź 2020, o 10:27

Wczoraj o 6tej było ładnie, o 8mej już ponuro, o 9tej lać zaczęło.
Urwis melduje że jakiś kikiświat wrzucił film że są targi caravansalon w Poznaniu i może się przejedziemy
(on tam namiętnie śledzi ich wyprawy)
Pomysłów ciekawszych na niedzielę brak - a co tam - śmigniemy. Wlazłem w neta, godziny otwarcia, ceny biletów, urwis za dychę, ja normalnie, reszta niezainteresowana, DO WOZU !.

Pierwszy i ostatni raz.

1. Po pierwsze primo wielki murzyński ... w ... MTP za robienie z ludzi idiotów. Przed nami przy kasie rodzina z trójką dzieci - najbardziej potencjalni klienci na takie targi bo owszem oni nie kupią kampera za 300 ale wynajmą takiego za 3-4tyś zł na 10 dni.
"dwa normalne, 3 ulgowe" i w tym momencie pani w kasie melduje że ulgowe to tylko on-line na stronie można kupić - gdzie żadnej takiej informacji nie było - a ona sprzedaje tylko normalne.
No elementarne skur****stwo: od dzieciaczków 4-6-8L brać 100 za bilety. Część odchodziła kombinując z kupnem on-line co nie wiem czy działało bo to trzeba się rejestrować, zakładać konta, to niedziela, ani systemy bankowe ani jakieś biletowe nie działają. Nie wiem jak to się kończyło. Część rezygnowała, część wchodziła wkur... bo zapłacili jakieś astronomiczne pieniądze za wejście. Jeszcze jakieś ankiety covidowe dawali do wypełnienia gdzie po podaniu kpl danych osobowych trzeba było 15 ramek odhaczyć że wyrażasz zgodę na to że już dziś będą do ciebie wydzwaniali z pokazami garnków i odkurzaczy. Już wam ku**a podam.
Ktoś kto organizował te targi to kpl idiota nie znający polskich realiów tej bardzo wąskiej branży turystyki która w tym roku przeżywa BOOM nienotowany w historii i tak będzie przez kilka najbliższych lat (a potem wybuchnie kolejna epidemia czegoś innego zapewne): u nas motorem napędowym i klientem docelowym są WŁAŚNIE rodziny z dziećmi a nie stare pierdziele jak na zachodzie. To rodziny z dziećmi stanowią większość jeżeli nie 100% klientów wypożyczalni tego typu sprzętów. Dla kogo jeździsz nad to Morze, w te Góry itp ? No przecież nie dla siebie bo (byłeś 10x) dla siebie wystarczy ci kawałek działki/ogródka, leżak/hamak, zimne piwko i święty ku*wa spokój. Starzy ludzie u nas:
- siedzą w kolejkach przychodni i szpitali do lekarzy
- narzekają
- głosują na pis ;)
- wysyłają przelewy do Torunia
- i jadą na drugi koniec miasta po kostkę masła w promocji 20gr tańszą niż w sklepie pod nosem
ALE NIE KUPUJĄ CAMPERÓW !! nawet jeżeli ich na to stać. Ale o tym później.*

Z resztą to było wydać po odwiedzających targi: albo młodzi ludzie ok 30tki, albo rodziny z dziećmi i niewielki procent ludzi w średnim wieku których realnie stać na takie fanaberie jak własny camper czy przyczepa. To można przecież wziąć w leasing na firmę i utopić w koszty zamiast kolejnej S-klasy :). Sam byłem świadkiem (czekając za wejściem do kolejnego pojazdu) 2-3 rozmów gdzie już szły personalizacje jakichś detali wyposażenia między takimi a przedstawicielami wystawców czyli dobili targu. I to byli ludzie na oko mający 45 lat. Kilka prezentowanych pojazdów już nie była udostępniona dla zwiedzających z informacją SPRZEDANY.

2. Na targach widzieliśmy twórce kanału kikiświat do którego kolejka "zainteresowanych" była na 15 metrów stojących sobie na plecach wręcz, może dłuższa. Jak audiencja u Papieża normalnie :) Z pół godziny stania także daliśmy sobie spokój. Wieczorem z ciekawości wlazłem na YT sprawdzić jego kanał - ma prawie 400 tys subskrybentów także pewnie lwia część odwiedzających wystawę to tak jak my - za namową dzieci które oglądają ich wyprawy się tam znalazła. Co mnie zaintrygowało: pod filmikiem na którym zapraszał na targi komentarze zostały wyłączone. Domyślam się dlaczego :)

3. Same Targi to raptem 2 hale na pół godziny spokojnego tuptania żeby sobie to obejść, zobaczyć, wejść, wsiąść, podpatrzyć czasami fajne rozwiązania ale to na prawdę (poza niektórymi wystawcami gdzie tam były "pałace" na kołach za jakieś kosmiczne kwoty w euro, jak Morelo

Obrazek

300 tyś euro na dzień dobry :)
https://www.otomoto.pl/oferta/iveco-mor ... CQUDu.html

nic czego nie byłby w stanie wykonać wam okoliczny "stolarz" oferujący meble kuchenne pod wymiar.
Jakiś zestaw 2 krzeseł turystycznych/składanych i stolika 1200zł... takie same w Decatlonie za 300 widziałem i to w sezonie a teraz pewnie mają na wyprzedaży. W Jysku za 199 wyczaicie jak kto ma czas śledzić - bo tez mają. Branża mega-mocno rozdęta jakimiś chorymi cenami za rzeczy na prawdę proste. Pomijam ceny aut bo to jest cała technologia, fabryki, ludzie, papierologia i przepisologia - to musi kosztować, ale te zabudowy: zwłaszcza te takie modułowe wkładane do aut bazowo dostawczych. Na co dzień auto wozi cegły na budowę, raz na rok wrzuca coś takiego i już mają namiastkę campera. 2 dorosłych i 2ka dzieci przebimba tydzień gdzieś na campingu. Po powrocie wyjmuje i dalej wozi cegły. Sama zabudowa to parę płyt ze sklejki przyciętych i wyoblonych na rantach żeby się nie skaleczyć. Kilka zawiasów meblowych, 2kpl prowadnic od szuflad i 3 materacyki 150cm x 50cm x 5cm obszytych materiałem 35 tyś zł. Netto. :szok: Za co ?!?!

4. Dla takich jak ja co liczyli że zobaczą jakieś projekty "hand-made" camper-vanów itp, inwencję własną jak można zrobić (prawie) to samo co w camperze obok ale za 100x mniej nie było nic. Ale zawsze można było tam jakoś ciekawiej spędzić to przedpołudnie niż goniąc po domu dzieciaków z przed telewizora i komputera bo za oknem 8L/m2 spadło od 9tej do 14tej.

Kilka firm miało oferty używanych pojazdów które już były bardziej w zasięgu cenowym bo np nówka kosztowała 300 tyś zł netto + ale np taki 4 letni z przelotem ledwie 60 tyś km kosztuje już 200 i do tego, brutto a i to jeszcze jest zapewne do negocjacji.
Mało tego: ten nowy za 300 netto wymaga jeszcze sporej listy dopłat jak zapasowe zbiorniki na nieczystości czy większe zbiorniki na wodę, butle gazowe których nie ma w zestawie czy bagażniki rowerowe nie wspominając o fotovoltaice na dachu sprawiając że cena finalna to 4 stówy, gdzie ten za 200 ma wszystko w/w już na wyposażeniu.
Ten rok to spory ruch na V-klasy u Merca, na Caravele czy Multivany u VW a to przecież wszystko 300 tyś zł na dzień dobry w salonie kosztuje. Californie pomijam bo z ceną tego to mocno na łeb upadli. Biorąc to po uwagę - nawet fabrycznie nowy camper nie wypada przy nich jakoś nieosiągalnie. Walory użytkowe (wakacyjne) nieporównywalne.
I coś co już od wielu lat zauważam: w świecie pojazdów użytkowych VW, Merc itp to już łabędzi śpiew. 90% zabudów wykonanych na podwoziu Ducato, kilka na Transicie, i chyba po jednej na Sprinterze i Crafterze znaczy on się teraz MAN nazywa. Największe jak Morelo bazują na IVECO (czyli też Fiat) I to chyba najlepiej świadczy o jakości i stosunku jakości do ceny bo gdzie jak gdzie ale właśnie w camperach liczy się długi resurs bo to przecież po 20-30 lat ma służyć.

*wracając do tych emerytów:
kiedyś lata temu będąc w CHR pod namiotami obok nas stali własnie tacy typowi przedstawiciele użytkowników camperów z DE czyli 75+ jak nie dalej. Parę dni campienia obok siebie, ich pies stale do nas przychodził domagając się głaskania. Kilka wymian grzecznościowych, potem padło pytanie "może piwo" i tak któregoś wieczora padło pytanie: co trzeba w życiu robić żeby było człowieka stać na taki dom na kołach ?
Odpowiedź była (dla naszych emerytów, rodziców nie do przyjęcia):
nic specjalnego, po prostu pracować a na stare lata kiedy dzieci już na swoim a my dla siebie, nie martwić się o zarastające kostki brukowe, płoty do malowania, cieknące dachy czy skąd wziąć 5 ton (śmieci) węgla żeby ogrzać te 260m2 pintrówki oraz 400zł na prąd bo 2 lodówki muszą chodzić tylko sprzedać dom, kupić małe mieszkanko na parterze w bloku a za resztę campera. Banalnie proste.
Parę lat po tym mój znajomy który wyjechał do pracy do DE i tam już został mówił że wynajmuje mieszkanie właśnie od takich ludzi co to na stale lata campera sobie kupili i małe 2-pokojowe miekszanko w jakimś molochu. 1 pokój zamknięty gdzie maja swoje graty, on ma swój + całą resztę mieszkania do dyspozycji. Oni 10 mcy w roku mieszkaja w camperze jeżdżąc po całej europie. Latem przenoszą sie na północ gdzie chłodniej i przyjemniej. Wiosny i jesień/zimy spędzają w ciepłych rejonach kontynentu. W domu są 3 tyg zimą na święta z dziećmi się spotkać, ogarnąć jakieś tam sprawy administracyjno-zdrowotne jak trzeba. I tyle. Emeryty i czynsz wpływają na konto. Do konta jest karta. Czego potrzeba więcej dwóm dziadkom ? 100 lat życia jedynie.
U nas - spróbujcie powiedzieć to swoim
Niestety 99% emerytów ma podejście jak opisałem na wstępie: zdegenerowane ciężkim komunizmem myślenie, oni potrzebują tego polskiego piekiełka, tych wszystkich tvpisów, tvnów, tego jadu, tego zacietrzewienia, to ich bardziej przy życiu trzyma niż leki jakie pochłaniają aby niwelowały działanie innych jakie brali godzinę temu, bardziej niż biegające po warzywniku wnuki targające małe koty i chlapiące się wodą z beczki. Starość, życie na starość dzisiejszych zgnuśniałych polskich emerytów jest straszna. I to widać. Myśmy za szczenięcych lat każdą wolną chwilę wołali do dziadków gdzie wolno było wszystko, najwyżej mokrą ścierą przez łeb się wyłapało jak się babci po kuchni kotłowaliśmy gdzie się gotowało, gdzie gorące na piecu stało. Dzisiaj siedzą karmieni tym potokiem gówna płynącego z TV, dzieci a zwłaszcza wnuki raz na rok się odezwą bo po co jechać na 2gi koniec Polski żeby się po 15 min pożreć o politykę. Lepiej nie jechać wcale. Jedyne co tych ludzi przy życiu trzyma to wzajemna nienawiść podjudzana szambem wylewającym się z telewizorów.
Awatar użytkownika
rr6
Doradca
Posty: 2122
Rejestracja: 24 wrz 2016, o 21:45
Lokalizacja: Warszawa

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: rr6 » 5 paź 2020, o 11:18

Dzięki za relację - sam kiedyś będę musiał się wybrać to temat karawaningu zaczyna mnie coraz bardzie interesować (oczywiście wynajem).
Piasek pisze:
5 paź 2020, o 10:27

"dwa normalne, 3 ulgowe" i w tym momencie pani w kasie melduje że ulgowe to tylko on-line na stronie można kupić - gdzie żadnej takiej informacji nie było - a ona sprzedaje tylko normalne.
Typowa rzeczywistość w Polsce. Niedopracowanie, "niedozałatwienie" - tak jest wszędzie i we wszystkich branżach. Organizator robi najczęściej "interes życia" a klienci są tylko przeszkadzającą koniecznością. Spotykam się z tym na co dzień - pseudobiznesmeństwo w pełnej krasie, model "wschodni".
Piasek pisze:
5 paź 2020, o 10:27

I coś co już od wielu lat zauważam: w świecie pojazdów użytkowych VW, Merc itp to już łabędzi śpiew. 90% zabudów wykonanych na podwoziu Ducato, kilka na Transicie, i chyba po jednej na Sprinterze i Crafterze znaczy on się teraz MAN nazywa. I to chyba najlepiej świadczy o jakości i stosunku jakości do ceny bo gdzie jak gdzie ale właśnie w camperach liczy się długi resurs bo to przecież po 20-30 ma służyć.
Z racji, że kamperami dopiero zaczynam się interesować to ciężko mi wypowiedzieć się, ale jeśli chodzi o porównanie zabudów na podwoziu np. Ducato i Sprinterze/Crafterze/MANie to z pierwszej ręki mam opinię na temat karetek. I jest ona taka, że Ducato to się nadaje to kartofli wożenia a nie pacjenta i ratowników - przy MB/VW/MAN to wóz drabiniasty - choć prawda, że mocny w konstrukcji.
Sami mamy Boxery w firmie ale my nimi wozimy towar a nie ludzi. W przypadku kamperów może być podobnie jak z karetkami.
Awatar użytkownika
Piasek
Posty: 5553
Rejestracja: 3 cze 2013, o 13:38
Lokalizacja: CRA

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: Piasek » 5 paź 2020, o 12:11

Tylko karetka to najczęściej zabudowa typu camper-van czyli z normalnego furgona robiona jest specjalistyczna zabudowa
Kampery natomiast to najczęściej pół-integral

Obrazek

czyli z oryginalnego auta brane jest podwozie z kabiną u układem napędowym

albo integral

Obrazek

czyli z oryginalnego dawcy brane jest tylko podwozie (rama) z układem napędowym i jakaś część kokpitu żeby od nowa nie wymyślać deski rozdzielczej. Reszta to już w całości inwencja firmy wykonującej zabudowę. W obydwu przypadkach z seryjnego zawieszenia niewiele albo nic nie zastaje - wszystko zastępowane pneumatyką itp. Praktycznie każdy z w/w DMC ma na pograniczu 3,5T a i to jest mocno naciągane ;)
Te wszystkie droższe konstrukcje nie mają już najazdów pod koła czy jakichś mechanizmów lewarowania żeby wypoziomować stojący pojazd tylko pneumatyczne lub hydrauliczne podpory samopoziomujące pojazd. Przycisk i cyk, auto "wisi" w powietrzu i trzyma idealny poziom coby ci pomidory z talerza nie uciekały.
Natomiast pisząc powyższe o hegemonii wręcz Fiata czy francuskich konstrukcji w branży chodziło mi stricte o mechanikę że jednak nie technologia mercedesa czy MAN`a a Fiata jest najczęściej wybierana. No czymś to musi być podyktowane że wolą zabudowę robić na podwoziu i napędzie Ducato czy Iveco zamiast Sprintera.

Taka ciekawostka:
przyczepa waży np 1500kg a DMC to 1600kg czyli ładowność jest tyle co zawartość lodówki przed wyjazdem + butla gazu. Weź tam załaduj trochę tobołów 4-5-osobowej rodziny na 2 tygodnie, zalej zbiorniki wodą pitną a w kasecie trochę szamba bo do zrzutu kolejka i to bydle 2 tony waży. Toż to konia tęgiego trzeba coby dał radę to targać.
Czego brakowało:
- wystawców np haków holowniczych i systemów sprzęgowych
- bagażników rowerowych czy dachowych
- producentów układów wspomagających zawieszenia czy monterów pneumatyki
No weź wrzuć do takiego Turana 4-osoby + bagaże, na hak taką 5tkę przyczepę o DMC 1600kg toż to tył auta po ziemi się ciągnie.
A pod maską 1.6TDI :rotfl:
Dethleffs (chyba) wystawił przyczepę o dł. prawie 10 metrów !! Z czymś takim da się w ogóle jeździć ?!?!
Prześwit w najwyższym punkcie może 30cm, waga bodaj 2100kg. Niewielkie wzniesienie terenu i już przyczepa wisi. Przyczepa długa jak przeciętny dom.
Ostatnio zmieniony 5 paź 2020, o 12:42 przez Piasek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
rr6
Doradca
Posty: 2122
Rejestracja: 24 wrz 2016, o 21:45
Lokalizacja: Warszawa

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: rr6 » 5 paź 2020, o 12:27

Piasek pisze:
5 paź 2020, o 12:11
W obydwu przypadkach z seryjnego zawieszenia niewiele albo nic nie zastaje - wszystko zastępowane pneumatyką itp. Praktycznie każdy z w/w DMC ma na pograniczu 3,5T a i to jest mocno naciągane ;)
Natomiast pisząc powyższe o hegemonii wręcz Fiata czy francuskich konstrukcji w branży chodziło mi stricte o mechanikę że jednak nie technologia mercedesa czy MAN`a a Fiata jest najczęściej wybierana. No czymś to musi być podyktowane że wolą zabudowę robić na podwoziu i napędzie Ducato czy Iveco zamiast Sprintera.
Co do zawieszenia to jeśli jest pneumatyka to ok, ale przy standardowym zawieszeniu jest masakra.

Bierz pod uwagę też to, że może być to kwestia ceny - fiat będzie tańszy, a przecież kamperem nikt miliona km nie zrobi. Bardzo drogie kampery - np. integrale od Hymera nadal są głównie na MB.

Inna sprawa, że wg tego co słyszałem, fiat sobie dużo lepiej radzi niż MB i VW np. w temacie DPF i zapychania się go przy krótkich przejazdach. Może w kamperze nie jest to tak istotne, ale jak dostawczak ma jeździć po mieście to już się zaczyna problem.

BTW. te 3,5 tony to już przy wszystkich zabudowach staje się problemem. Myślę, że naturalną koleją rzeczy (wraz ze wzrostem masy własnej wszystkich pojazdów) powinno być przesunięcie do co najmniej 4,25 tony granicy dla prawa jazdy kat. B. Elektryki dostawczaki już tak mają lub mają mieć (nie wiem czy to weszło). Skończyłaby się fikcja gdzie pojazd ma masę własną 3,4 tony i teoretycznie mieści 3 pasażerów po 33kg każdy ;)
Awatar użytkownika
Piasek
Posty: 5553
Rejestracja: 3 cze 2013, o 13:38
Lokalizacja: CRA

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: Piasek » 5 paź 2020, o 12:47

A poszło to raczej w drugą i u nas za niedługo podobnie za UE wprowadzą.
Na zachodzie na B możesz jeździć do 2800kg DMC.

U nas 3500 + jeszcze przyczepa lekka o ile nie pokręciłem zaś mając E do B to już w ogóle przy odpowiedniej kombinacji można jeździć zestawem do 7.5 tony. Nadal nie mając C.
Awatar użytkownika
rr6
Doradca
Posty: 2122
Rejestracja: 24 wrz 2016, o 21:45
Lokalizacja: Warszawa

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: rr6 » 5 paź 2020, o 15:00

Piasek pisze:
5 paź 2020, o 12:47
A poszło to raczej w drugą i u nas za niedługo podobnie za UE wprowadzą.
Na zachodzie na B możesz jeździć do 2800kg DMC.

U nas 3500 + jeszcze przyczepa lekka o ile nie pokręciłem zaś mając E do B to już w ogóle przy odpowiedniej kombinacji można jeździć zestawem do 7.5 tony. Nadal nie mając C.
O tym 2800kg to nie wiedziałem nawet. Pamiętam, że tyle było kiedyś w Niemczech minimalnej masy całkowitej żeby odliczać VAT czy coś takiego, ale o takim ograniczeniu nie wiedziałem.

Choć z drugiej strony komisja europejska prze w przypadku elektryków do DMC 4,25 na kat. B:

https://40ton.net/425-tony-dmc-kategori ... zdow-prad/

Zawsze można coś takiego - żeby nie było Holendrzy (czy tam "Niderlandczycy - jak się teraz nazywają) wpadli na to pierwsi - więc nie tylko my kombinujemy ;)
Na standardową lawetę z DMC 3,5 ciężko legalnie załadować większość aut. Ale z przyczepką można mieć 4,25 więc (chyba nawet było już na forum):

https://40ton.net/dodatkowa-os-lawete-z ... ze-polski/
Awatar użytkownika
Piasek
Posty: 5553
Rejestracja: 3 cze 2013, o 13:38
Lokalizacja: CRA

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: Piasek » 13 paź 2020, o 19:41

Dostałem info od znajomego co się za ten mój kompresor zabrał.
Dobre info jest takie że zatarty nie jest bo na krótko pracuje bez problemu i nabija ciśnienie ale przy próbie podłączenia manometru pod wyjście na elektrozawory słychać że gdzieś tam w tej aluminiowej części kompresora syczy i ucieka ciśnienie.
Miał dziś wieczorem rozbierać co tam go boli.
Awatar użytkownika
Piasek
Posty: 5553
Rejestracja: 3 cze 2013, o 13:38
Lokalizacja: CRA

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: Piasek » 17 paź 2020, o 11:19

No więc sprawa się wyjaśniła: montujemy sprężyny.
Kompresor w środku złom. Mechanicznie działa bez zarzutów natomiast wszystko utlenione, zeżarte i wyżarte. Sypie się ze środka białe wapno przy próbie dotknięcia czegokolwiek. Na cylindrze i tłoku kompresora głębokie rysy. Suchy w środku... a chyba tam powinno być jakieś smarowidło sprawiające że to się nie zacierało - jak w sprężarce od klimy - gdzie ta odrobina oleju smaruje i konserwuje cały układ.
Nie ma sensu tego regenerować bo to zbyt kosztowne w stosunku do konwersji zawieszenia na sprężynowe a ta raz na zawsze eliminuje problem.

Pytanie do was: czy ktoś mógłby mi podać jakie tam sprężyny (grubość drutu) przychodziły do mojej wersji silnikowej ?
Katalogi podają 3 rodzaje: 17mm, 18mm i 19mm
Awatar użytkownika
pawel85
Posty: 969
Rejestracja: 16 maja 2008, o 14:07
Lokalizacja: Częstochowa

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: pawel85 » 17 paź 2020, o 12:43

Używany kompresor nie do dostania?
Było - W210 2.2 CDI, 3.2 CDI, 2.7 CDI, 4.3, 3.2 4Matic
Jest - W211 4.0 CDI by Carlsson
W210 4.3 4Matic
Awatar użytkownika
rr6
Doradca
Posty: 2122
Rejestracja: 24 wrz 2016, o 21:45
Lokalizacja: Warszawa

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: rr6 » 17 paź 2020, o 14:33

A może kupić taki zestaw pneumatyki uniwersalnej jak do lawet? Zachowasz względny komfort a cena pewnie niewiele większa niż kompletna konwersja na sprężyny?
w140
Posty: 406
Rejestracja: 30 cze 2010, o 13:53
Lokalizacja: mazowieckie

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: w140 » 17 paź 2020, o 16:19

Z tego co widzę musisz odpuścić markę Mercedes
Audi 80 1.8 JN + LPG-zezłomowana
Audi A8 4.2 ABZ + LPG
Mercedes W140 400SE + LPG
Mazda 626 GE 1.8 z LPG
Awatar użytkownika
pawel85
Posty: 969
Rejestracja: 16 maja 2008, o 14:07
Lokalizacja: Częstochowa

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: pawel85 » 17 paź 2020, o 18:10

w140 pisze:
17 paź 2020, o 16:19
Z tego co widzę musisz odpuścić markę Mercedes
Musi odpuścić bo?
Było - W210 2.2 CDI, 3.2 CDI, 2.7 CDI, 4.3, 3.2 4Matic
Jest - W211 4.0 CDI by Carlsson
W210 4.3 4Matic
w140
Posty: 406
Rejestracja: 30 cze 2010, o 13:53
Lokalizacja: mazowieckie

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: w140 » 17 paź 2020, o 18:22

Jak wiemy Mercedes to marka premium, niektóre części muszą kosztować to wiadomo, kolega szukał podkładek dostał numer czesci cena 80 zl czyli nie dużo ,będzie kleił taśmą , teraz ma zepsuty kompresor, trzeba wydać 1000 zł i zapomnieć ,będzie znów rzeźba, takie podejście to Golf 3,nie obrażając posiadaczy a nie Mercedes
Audi 80 1.8 JN + LPG-zezłomowana
Audi A8 4.2 ABZ + LPG
Mercedes W140 400SE + LPG
Mazda 626 GE 1.8 z LPG
Awatar użytkownika
Muniek
Posty: 2668
Rejestracja: 15 paź 2012, o 09:36
Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań
Kontakt:

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: Muniek » 17 paź 2020, o 19:17

Szczerze to tez się zdziwiłem z tymi podkładkami.
Mercedes-Benz E-klasa W210 E320 3.2 V6 224KM 4Matic Elegance 2001
VIN: WDB2100821X053822
Ex: W210 E270 CDI 170KM 2001
Awatar użytkownika
Piasek
Posty: 5553
Rejestracja: 3 cze 2013, o 13:38
Lokalizacja: CRA

Re: V-klass: Wakacjowóz projekt

Post autor: Piasek » 17 paź 2020, o 19:38

pawel85 pisze:
17 paź 2020, o 12:43
Używany kompresor nie do dostania?
oczywiście że do dostania tylko jak widziałem, oglądałem mojego z zewnątrz a potem dostałem zdjęcia co tam jest w nim w środku to zakup kolejnej 20-letniej sztuki z nadzieją że będzie działać bezawaryjnie następne (przynajmniej) 5 lat zakrawa na naiwność (żeby nie powiedzieć śmieszność). W zasadzie mam taki sam i też działa. Jak długo ? No do czasu aż mu się odwidzi i przestanie. Każda używka za 3 stówki będzie taka sama jak moja czyli nie wiadomo kiedy zdechnie i będę miał kolejny złom do kolekcji. Za 3 stówy wrzucę tam kpl sprężyn i definitywnie o tym zapomnę. Produkty regenerowane to 750-800zł na dzień dobry a jeszcze do wymiany jakiś filtr i przekaźnik żeby ci dali gwarancję. Tysiąc pęknie. Za pół roku się okaże że miech któryś puszcza albo coś innego i dalej ładowanie kasy.
Poza tym pneumatyczne zawieszenie w Mercu to nie tylko kompresor: to także miechy mające również ponad 20 lat i sporo elektroniki która tam tym steruje. Każdy z elementów ma prawo zdechnąć a na prawdę nie mam ochoty tam co kwartał grzebać i po forach szukać informacji co tym razem zdechło. Prostota konstrukcji a co za tym idzie bezawaryjność to główny cel jaki przyświeca projektowi.
rr6 pisze:
17 paź 2020, o 14:33
A może kupić taki zestaw pneumatyki uniwersalnej jak do lawet?
tylko jak pisałem tam jest sporo elektroniki (cały komp ENR) który zawiaduje tym zawieszeniem, poziomowaniem itp. Kompresor od lawet działa 0-1. Musisz tym sterować ręcznie a po co mi to. Nie chcę, chcę max prostej i bezproblemowej konstrukcji. Kryształów nikt tym wozić nie będzie.
w140 pisze:
17 paź 2020, o 18:22
Jak wiemy Mercedes to marka premium,
powstrzymam się od komentarza.
Muniek pisze:
17 paź 2020, o 19:17
Szczerze to tez się zdziwiłem z tymi podkładkami.
całe szczęście że ich nie zamówiłem :hyhy:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości